Poznaj mnie bliżej

Nazywam się Dorota Jakubczak. Jestem Położną Ścieżek Wewnętrznych – Strażniczką Przestrzeni Samopoznania.
Jestem również badaczką głębokich wzorców somatycznych i pamięci wcielenia – na styku nauki, ruchu i duchowej wiedzy ciała.

Od ponad 30 lat towarzyszę ludziom jako pomagaczka, terapeuta i świadek transformacji.

Moje pierwsze kroki w tej roli stawiałam poprzez pracę z oddechem – prowadziłam sesje w nurcie rebirthingu, metody oddechu połączonego. Z czasem moja ścieżka poszerzała się o kolejne modalności, dziedziny, przestrzenie i konteksty. Pracowałam w przedszkolu specjalnym, hospicjum, z osobami w kryzysie, w obszarze gastroenterologii, a także na oddziałach neurologicznym, wewnętrznym i psychiatrycznym.

Moje wykształcenie obejmuje pedagogikę resocjalizacyjną, psychologię, psychologię sądową, neuropsychologię kliniczną i diagnozę neuropsychologiczną. Ukończyłam kurs Terapii Tańcem i Ruchem, praktykowałam Dyscyplinę Ruchu Autentycznego przez sześć lat, uczestniczyłam w szkoleniach z ustawień systemowych wg Berta Hellingera, w kursach Brainspottingu, a także wielu warsztatach i setkach godzin wytańczonych/poruszanych w różnorodnych metodach pracy z ciałem i ruchem.

Moja Metoda/Paradygmat – Dorota Jakubczak-Droga Kardynalna. – narodziła się z doświadczenia, obserwacji i milczącej wiedzy, którą nosiłam w sobie przez wiele lat. Jej pierwsze publiczne pojawienie się miało miejsce 13 listopada 2024 roku o 21:30 w poście na Facebooku zatytułowanym „Przyjście na świat – Prognozą Przyszłości”. To nie tylko data publikacji, ale moment wcielenia się czegoś, co dojrzewało we mnie od zawsze. Dla mnie był to jak poród czegoś większego ode mnie – dębowego ziarna wiedzy, które przyniosłam ze sobą na świat.

Tajemnica towarzyszyła mi od zawsze. Sama byłam tajemnicą – moje istnienie zostało odkryte dopiero w ósmym miesiącu ciąży mojej mamy. Od początku moje życie miało charakter subtelnego objawienia: cichego, lecz nie do pominięcia. Od dzieciństwa byłam zanurzona w polu niezwykłej kobiety – mojej (pra) babci Karoliny. To ona uczyła mnie rozumienia życia nie przez słowa, lecz przez rytm, zmysły i obecność.

(Pra)Babcia Karolina (której wiedzę przekazała jej Babcia Anna) – wiejska szeptucha i przewodniczka życia – rozmawiała z ptakami i ziołami, znała sny, towarzyszyła narodzinom i umieraniu. Jej działanie nie było spektakularne, lecz codzienne i sakralne. Praca, modlitwa, zioła, ogień, opowieść, pieśń, dotyk – wszystko to stawało się mostem pomiędzy tym, co widzialne i niewidzialne. W jej obecności nauczyłam się, że życie to nieustanna podróż przez tajemnicę.

W mojej pracy przenikam przez światy: nauki i ducha, słowa i ruchu, rozumu i zmysłu. Jestem badaczką, ale i nosicielką ciszy. Towarzyszę temu, co chce się urodzić. Otwieram przestrzeń, w której ciało może przypomnieć sobie, po co przyszło na świat. I nie przeszkadzam, gdy to się wydarza. Towarzysze. Jestem.

Koszyk
Przewijanie do góry